Paryż...
foto: archiwum prywatne

Pamiętam czasy, kiedy szukając jednego z pierwszych mieszkań do wynajęcia w Warszawie, najważniejsza była „środowa wyborcza” i dodatek nieruchomości. Standardowe ogłoszenie zajmowało maksymalnie 2 linijki i tam było zawarte wszystko: „Kawalerka 29m, Górczewska, tel. xxx-xx-xx”. Jak niewiele człowiekowi potrzeba było żeby było wszystko 😉 Potem telefon do właściciela z pytaniem kiedy można obejrzeć. Bywało, że po dotarciu na miejsce sprawa była nieaktualna, ale takie prawo dżungli.

Po kilku latach zaczęły się “castingi na lokatorów” i Polacy stwierdzili, że właścicielom się w głowach poprzewracało, bo kto słyszał żeby sobie najemcę wybierać. Przychodzę, oglądam, pasuje miejscówka. Mówię to właścicielom i sprawa zamknięta.. Kiedyś to były czasy… Jednak lud się przyzwyczaił, że trzeba się dobrze sprzedać prezencją, gadką i o ile wiem ten stan się utrzymuje.

Jak to wygląda “zagranico” i jak wynająć mieszkanie we Francji? Czy tu też jest tak “źle” jak w Polsce, a może trawa jest bardziej zielona tam gdzie nas jeszcze nie ma?

Do procesu wynajęcia mieszkania możesz podejść na kilka sposobów:

Stracić czas i nerwy

Czyli namierzyć swoje wymarzone lokum np. na jednej z poniższych stron:
seloger.com
bienici.com

pap.fr (ogłoszenia bezpośrednio od właścicieli)
logic-immo.com
entreparticuliers.com
(ogłoszenia bezpośrednio od właścicieli)

Wysłać wiadomość przez formularz kontaktowy (treść z reguły jest domyślnie uzupełniona).
Skuteczność: prawie żadna, nie licząc ewentualnych odpowiedzi odmownych.

Tu zaczyna się zabawa bo we Francji właściciele lubują się w selekcji potencjalnych najemców. Trudność polega na tym, że na taki casting nie możesz przyjść bez zaproszenia. Nadal uważasz, że w Polsce właściciele są dziwni? W takim razie co zrobić, żeby mieć szansę stanąć przed obliczem właściciela? Patrz niżej.

Przed wysłaniem aplikacji, przygotować bardzo dobre dossier

Nie “takie sobie”, nie “dobre”, tylko bardzo dobre dossier. Najlepiej takie, że jak właściciel je zobaczy, to zadzwoni i powie “votre dossier me plaît beaucoup”.

Bez dossier poszukiwania mieszkania są skazane na porażkę, więc sugeruję przyłożyć się do tego solidnie, bo czas na to poświęcony szybko przyniesie efekty.

Jeśli już masz przygotowane dossier, możesz zainteresować się działaniami z punktu pierwszego. Francuzi radzą, żeby nie wysyłać sztampy z formularza, tylko spersonalizować wiadomość. W niej położyć nacisk na stabilne źródło dochodów, wypłacalność, podkreślić że mamy gwaranta a jeszcze lepiej dwóch. Oczywiście koniecznie trzeba załączyć link do swojego dossier.

Quasi-leniwie

Wiesz jakiego mieszkania szukasz, masz świetne dossier, ale nie masz czasu / ochoty na przedzieranie się przez gąszcz ogłoszeń i chcesz ograniczyć się do oglądania wybranych mieszkań

Możesz podpisać umowę z firmą, która będzie twoim reprezentantem przy poszukiwaniu mieszkania. Przedstawi oferty wg określonych kryteriów, umówi spotkanie, w razie potrzeby pójdzie na nie w twoim imieniu. Dodatkowo podpisze umowę najmu, prąd, odbierze klucze itp. Ogólnie full serwis. Zakres cenowy takiej usługi waha się w zakresie 1600-2500€. Czy to opłacalne? Moim zdaniem kompletnie nie. Skoro najwięcej czasu zabiera przygotowanie dossier i tak czy inaczej musisz to zrobić samodzielnie, nie ma sensu płacić miliona monet za ostatni etap. Jeżeli mimo wszystko uznasz to za dobre rozwiązanie, wujek Gugiel po wpisaniu frazy “agence de relocation” bez problemu podrzuci listę firm które ci pomogą.

Po tym nie najkrótszym, ale istotnym dla sprawy wprowadzeniu pora przejść do rozwikłania zagadki: czym jest dossier i co może zawierać. Jak widzisz, wynająć mieszkanie we Francji to nie jest kłasąnt z masłem.

No Comments