
Najprostsza i zarazem najważniejsza czynność w procesie wynajmu mieszkania to umowa na energię elektryczną. Do przepisania licznika w zasadzie wystarczy faktura na dotychczasowego użytkownika, numer rachunku bankowego i numer licznika. Dostawcy energii robią co mogą żeby pozyskać klienta i formalności ograniczają do minimum. W praktyce mimo że konkurencja jest spora i tak masz wybór między dżumą a cholerą bo ceny poszczególnych dostawców są zbliżone.
Rachunki za prąd
Wydaje mi się, że ceny są wysokie w porównaniu z Polską. Przyjmijmy, że mieszkanie ma 50-55m, salon z aneksem kuchennym, sypialnię, łazienkę i ogrzewanie wyłącznie elektryczne (co wcale nie jest tu rzadkością). Woda podgrzewana bojlerem, do tego standardowe wyposażenie w sprzęt RTV/AGD z elektryczną płytą w kuchni. Bez szaleństw i grzania pełną mocą przez całą dobę, trzeba założyć że w skali roku średni rachunek miesięczny wyniesie 200-250€. Zakładane zużycie: około 12000 kWh rocznie.
Czy można znaleźć w tym gąszczu jakąś atrakcyjniejszą ofertę? Można. Niektóre firmy oferują lepsze warunki jeśli prowadzisz własną działalność. Diabeł jednak tkwi w szczegółach i bynajmniej nie chodzi o to co zapisane drobnym drukiem. Po prostu podpisując umowę jako firma z bardzo dużym prawdopodobieństwem nie będziesz w stanie wygenerować sobie dokumentu, który widzisz na początku posta. Ten niepozorny świstek nazywa się
justificatif d’abonnement / justificatif de domicile
a dla urzędów i wielu firm we Francji to podstawowy dokument potwierdzający miejsce zamieszkania i zameldowania. W początkowym okresie pobytu na pewno będziesz go potrzebować co najmniej kilka(naście) razy. Zarówno w sytuacjach, które wydają się logiczne, jak i takich gdzie żądanie tego dokumentu można sprowadzić do klasyki w wykonaniu Króla Juliana: teraz prędko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu.
Teoretycznie jako justificatif de domicile można użyć dokumentu od dostawcy energii, internetu (w obu przypadkach z reguły generują się online), umowy najmu i jeszcze kilku innych. W praktyce akceptowane są tylko te pierwsze, a kopanie się z koniem nie ma najmniejszego sensu. Jeśli mimo to chcesz spróbować, chętnie się dowiem jak poszło.


